Biblijne podstawy nauczania moralnego

Moderatorzy: Iwo_H, Kolejarz, Roman F., J.J.S

Biblijne podstawy nauczania moralnego

Postautor: tristan » 01 cze 2011, 21:54

Witam,

zastanawia mnie, jakie są biblijne podstawy tego, że chyba wszystkie chrześcijańskie wyznania nauczają o jednożeństwie. O ile mi wiadomo, to Pismo wspomina o mężu jednej żony w przypadku biskupa. Ale raz, że to przypadek biskupa, a dwa że takie wspomnienie jednocześnie wg mnie nie tylko dopuszcza, ale po prostu uznaje za coś normalnego, że istnieje wielożeństwo w pozostałych przypadkach. Zresztą w ST też patriarchowie mieli wiele żon.

Ja rozumiem, że aspekt kulturowy dzisiejszych czasów i prawie 2000 lat tradycji może powodować szokowanie takim pomysłem, ale ja nie widzę nic złego w kilku żonach. Jest to raczej pozytywne niż negatywne z wielu powodów. Czemu więc chrześcijańskie nauki to odrzucają?

=======

Druga sprawa, to współżycie seksualne przed ślubem. Owszem, akceptuję katolickie argumenty psychologiczne i widzę negatywy psychologiczne i społeczne (w przeciwieństwie do wielożeństwa, gdzie ich nie widzę) takiego postępowania, ale niekoniecznie widzę tu podstawę biblijną. Część osób zrównuje to z cudzołóstwem, ale przecież grzech cudzołóstwa to coś innego. To sytuacja, gdy ,,włazimy do cudzego łoża'', czyli gdy jedna (lub obie) ze stron mają już męża/żonę i druga ze stron zajmuje jego miejsce w łożu małżeńskim.

Możecie rozwiać moje wątpliwości argumentami zgodnymi z Sola Scriptura, a nie z tym, że taka była średniowieczna moralność i tak już zostało?
tristan
 
Posty: 166
Rejestracja: 17 maja 2010, 20:18

Re: Biblijne podstawy nauczania moralnego

Postautor: jagna » 01 cze 2011, 23:53

Jak dla mnie fragment o biskupie męzu jednej żony jest potwierdzeniem monogamii - biskup ma być przykładem dla wiernych. Czyli mąż jednej żony - taka forma jest poprawna i tak się Bogu podoba.

Co do seksu przed ślubem nie pomogę, nie widzę uzasadnienia w Biblii dla zakazywania go. Cudzołóstwo? Jakie cudzo, jak nikt nikogo nie zdradza?
"Bo miałem ambicję stworzyć taką rezolutną rasę, a wyście to tak po ludzku, po ludzku... spartolili"
jagna
 
Posty: 266
Rejestracja: 30 cze 2010, 14:00
Wyznanie: ewangelicko-augsburskie

Re: Biblijne podstawy nauczania moralnego

Postautor: Vojanius » 02 cze 2011, 10:26

Druga sprawa, to współżycie seksualne przed ślubem. Owszem, akceptuję katolickie argumenty psychologiczne i widzę negatywy psychologiczne i społeczne (w przeciwieństwie do wielożeństwa, gdzie ich nie widzę) takiego postępowania, ale niekoniecznie widzę tu podstawę biblijną.


W takim razie prosiłbym Cię o ukazania jednego miejsca w Piśmie Świętym, gdzie intymna relacja pozamałżeńska jest pochwalana przez Boga.

Co do seksu przed ślubem nie pomogę, nie widzę uzasadnienia w Biblii dla zakazywania go. Cudzołóstwo? Jakie cudzo, jak nikt nikogo nie zdradza?


Tu nie chodzi o zdradę, bo równie dobrze można powiedzieć, że nie zdradza się partnera gdy współżyje się z nim i osobą trzecią w 'trójkącie' lub gdy za zgodą obojga partnerzy robią sobie 'skoki w bok'.

Trochę bardziej obrazowo rzecz ujmując, dopiero w małżeństwie łoże partnerów jest wspólne - stąd nie śpią nigdy w cudzym łożu. ;)

PS. Co do monogamii jako ustanowienia Bożego, to Internet aż pęka od opracowań na ten temat - polecam poczytać. Na początek: ile Adamów i ile Ew Bóg stworzył?
Jak słodka jest memu podniebieniu Twoja mowa!
Słodka nad miód ustom moim.
(Ps 119:103)
Vojanius
 
Posty: 71
Rejestracja: 01 mar 2010, 02:54
Lokalizacja: Żory
Wyznanie: KE-A

Re: Biblijne podstawy nauczania moralnego

Postautor: Piter » 02 cze 2011, 22:39

Vojanius pisze:
Druga sprawa, to współżycie seksualne przed ślubem. Owszem, akceptuję katolickie argumenty psychologiczne i widzę negatywy psychologiczne i społeczne (w przeciwieństwie do wielożeństwa, gdzie ich nie widzę) takiego postępowania, ale niekoniecznie widzę tu podstawę biblijną.


W takim razie prosiłbym Cię o ukazania jednego miejsca w Piśmie Świętym, gdzie intymna relacja pozamałżeńska jest pochwalana przez Boga.


Cała Szir Haszirim czyli Pieśń nad Piesniami....


PS. Co do monogamii jako ustanowienia Bożego, to Internet aż pęka od opracowań na ten temat - polecam poczytać. Na początek: ile Adamów i ile Ew Bóg stworzył?


A Lilith? :)
Religion could be a source of error as well as wisdom and light. Its role should be to inculcate, not a sense of infallibility, but a sense of humility. (R. Niebuhr)
Piter
 
Posty: 131
Rejestracja: 26 gru 2009, 20:45
Wyznanie: ewangelicko-reformowane

Re: Biblijne podstawy nauczania moralnego

Postautor: Vojanius » 03 cze 2011, 15:07

Cała Szir Haszirim czyli Pieśń nad Piesniami....


Trudno nazwać noc poślubną pozamałżeńską... Komentarze żydowskie przypisują autorstwo Salomonowi, a księga ma być o nim i jego nowopoślubionej żonie.

Zresztą już samo twierdzenie, że w żydowskim kanonie mogła znaleźć się księga pochwalająca wszeteczeństwo (czyli stojąca w sprzeczności z chociażby Zakonem) to czysty absurd...
Jak słodka jest memu podniebieniu Twoja mowa!
Słodka nad miód ustom moim.
(Ps 119:103)
Vojanius
 
Posty: 71
Rejestracja: 01 mar 2010, 02:54
Lokalizacja: Żory
Wyznanie: KE-A

Re: Biblijne podstawy nauczania moralnego

Postautor: Piter » 03 cze 2011, 15:35

Vojanius pisze:
Cała Szir Haszirim czyli Pieśń nad Piesniami....


Trudno nazwać noc poślubną pozamałżeńską... Komentarze żydowskie przypisują autorstwo Salomonowi, a księga ma być o nim i jego nowopoślubionej żonie.


Rozmaite komentarze przypisują różne rzeczy, natomiast czym jest Szir Haszirim - wystarczy ją przeczytać. Jest to zbiór różnych pieśni, ale żadna nie tylko nie jest "poślubna", ale ślubu nie widać nawet w "zamiarze ewentualnym".To tylko 8 rozdziałów, ale warto poczytać bo piękne. Chciałeś, aby Ci wskazać miejsca w Piśmie, a nie w komentarzach. Zresztą tradycja żydowska nie jest jednolita w odbiorze księgi.

Zresztą już samo twierdzenie, że w żydowskim kanonie mogła znaleźć się księga pochwalająca wszeteczeństwo (czyli stojąca w sprzeczności z chociażby Zakonem) to czysty absurd...

A to już jest kwestia Twoich uprzedzeń, poprzez które chcesz czytać Pismo i szukać w nim utwierdzenia swoich skłonności. Masz do tego prawo, jako do Twojej lektury Pisma; nie ma podstaw by czynić z niej uniwersalny i zobowiązujący dla innych sposób lektury.
e
Religion could be a source of error as well as wisdom and light. Its role should be to inculcate, not a sense of infallibility, but a sense of humility. (R. Niebuhr)
Piter
 
Posty: 131
Rejestracja: 26 gru 2009, 20:45
Wyznanie: ewangelicko-reformowane

Re: Biblijne podstawy nauczania moralnego

Postautor: Vojanius » 03 cze 2011, 19:14

Rozmaite komentarze przypisują różne rzeczy, natomiast czym jest Szir Haszirim - wystarczy ją przeczytać. Jest to zbiór różnych pieśni, ale żadna nie tylko nie jest "poślubna", ale ślubu nie widać nawet w "zamiarze ewentualnym".To tylko 8 rozdziałów, ale warto poczytać bo piękne.


Oczywiście zapewne ten sam 'zamiar ewentualny' [który oznacza nota bene raczej godzenie się z sytuacją] który jest oczywisty między Rut i Noemi czy Dawidem i Jonatanem :) :lol: .

Nie ma zupełnie nicz w tekście co wskazuje na to, że Oblubienica nie jest żoną lub chociaż zaślubioną Oblubieńcowi... Wręcz przeciwnie, wystarczy poczytać konteksty (np. ubiór ślubny Oblubienicy) czy niuanse znaczeniowe (Oblubienica to synonim Narzeczonej).

A to już jest kwestia Twoich uprzedzeń, poprzez które chcesz czytać Pismo i szukać w nim utwierdzenia swoich skłonności.


Myślę, że Twój pseudobiblistyczny rewizjonizm (podważający chociażby parę tysięcy lat egzegezy czy całościową interpretację Pisma) ma służyć tylko i wyłącznie antropocentryzmowi czy permisywizmowi, ale faktycznie, być może to tylko kwestia moich 'uprzedzeń'. Przynajmniej zgadzamy się z tym, że to piękna księga (ilustrująca między innymi, że relacja kobieta-mężczyzna jest odbiciem/typem Izraela i Boga czy Kościoła i Chrystusa patrz Ef 5).

Pieśń nad Pieśniami nie jest o seksie przedmałżeńskim ani go nie propaguje, także zalecam dalsze poszukiwania.
Jak słodka jest memu podniebieniu Twoja mowa!
Słodka nad miód ustom moim.
(Ps 119:103)
Vojanius
 
Posty: 71
Rejestracja: 01 mar 2010, 02:54
Lokalizacja: Żory
Wyznanie: KE-A

Re: Biblijne podstawy nauczania moralnego

Postautor: tristan » 03 cze 2011, 23:53

Vojanius pisze:
Druga sprawa, to współżycie seksualne przed ślubem. Owszem, akceptuję katolickie argumenty psychologiczne i widzę negatywy psychologiczne i społeczne (w przeciwieństwie do wielożeństwa, gdzie ich nie widzę) takiego postępowania, ale niekoniecznie widzę tu podstawę biblijną.


W takim razie prosiłbym Cię o ukazania jednego miejsca w Piśmie Świętym, gdzie intymna relacja pozamałżeńska jest pochwalana przez Boga.


A to nie działa tak, że gdzie Pismo mówi, my mówimy, gdzie Pismo milczy, my milczymy?
Korzystanie z komputerów też nie jest w Piśmie pochwalane przez Boga, a jednak nie naucza się, że jest zakazane.

Powtarzam: ja się zgadzam, że seks przedmałżeński jest zły (zwłaszcza, że mam dwie córki :-P ), tylko zastanawiam się, czy to ma w ogóle jakieś oparcie w Piśmie, czy też jest po prostu pozachrześcijańskim zwyczajem moralnym/kulturowym.

Bo to, że skoro Bóg o tym przez proroków nie wspomina, to nie argument.

Vojanius pisze:PS. Co do monogamii jako ustanowienia Bożego, to Internet aż pęka od opracowań na ten temat - polecam poczytać. Na początek: ile Adamów i ile Ew Bóg stworzył?


No i na tym początku się skończyło, bo już różne Abrahamy miały po kilka żon i wcale im tego Bóg nie wytykał. Ba, gdzieś (teraz nie umiem namierzyć) jest księga z gościem, co miał kilka żon, a jedna była bezpłodna i inne żony z niej szydziły bodajże, a w końcu Bóg jej dał dziecko i chyba nawet na proroka wyrosło. Coś tak mi się pamięta z pamięci :(

To, że na starcie była parka, to akurat bym nie akcentował, bo to dla odmiany argument za kazirodztwem, bo skoro była parka, to później ich dzieci musiały się już rozmnażać między sobą i dopiero po iluśtam pokoleniach nastała szansa na wyeliminowanie związków pomiędzy blisko spokrewnionymi.
tristan
 
Posty: 166
Rejestracja: 17 maja 2010, 20:18

Re: Biblijne podstawy nauczania moralnego

Postautor: Vojanius » 07 cze 2011, 11:01

A to nie działa tak, że gdzie Pismo mówi, my mówimy, gdzie Pismo milczy, my milczymy?


Przecież Pismo na temat seksu poza i przedmałżeńskiego nie milczy. Chyba miejsca na serwerze by zabrakło jakby zacząć wymień wszystkie przypadki czy komentarze nt. cudzołóstwa/wszeteczeństwa w Biblii ukazane, a z drugiej strony nigdzie się tegoż nie pochwala (i chyba to logiczne, prawda?).

Wniosek taki, że seks poza/przedmałżeński się w Bożym Porządku nie mieści... Zresztą chyba dla wszystkich autorów biblijnych same współżycie oznaczało stanie się jednym ciałem, co przecież jest istotą małżeństwa - seks bez małżeństwa po prostu nie miał w Bożym Planie mieć miejsca - a co się stało, wszyscy wiemy...
Jak słodka jest memu podniebieniu Twoja mowa!
Słodka nad miód ustom moim.
(Ps 119:103)
Vojanius
 
Posty: 71
Rejestracja: 01 mar 2010, 02:54
Lokalizacja: Żory
Wyznanie: KE-A

Re: Biblijne podstawy nauczania moralnego

Postautor: Iwo_H » 07 cze 2011, 11:17

Vojanius pisze:
Wniosek taki, że seks poza/przedmałżeński się w Bożym Porządku nie mieści... Zresztą chyba dla wszystkich autorów biblijnych same współżycie oznaczało stanie się jednym ciałem, co przecież jest istotą małżeństwa - seks bez małżeństwa po prostu nie miał w Bożym Planie mieć miejsca - a co się stało, wszyscy wiemy...


Trochę trudna do udowodnienia jest Twoja teza, bo przecież najpierw był seks, a potem wymyślono instytucję małżeństwa, najpierw był seks, a potem powstała refleksja teologiczna. Naprawdę myślisz, że Bóg powołując do życia rodzaj ludzki dał im gotową Biblię i prawodawstwo? Badania nad historii ludzkości i archeologia, a także czas powstania ksiąg biblijnych wskazują raczej na co innego, że na początku współżycie seksualne ludzi było nieuregulowane, a potem przyszła refleksja, które doprowadziła do powstania religijnych i prawnych regulacji.
Iwo_H
Moderator
 
Posty: 716
Rejestracja: 15 maja 2006, 00:00
Wyznanie: KEA

Następna

Wróć do Biblia bez tajemnic

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość