Tatuaże

Moderatorzy: Iwo_H, Kolejarz, Roman F., J.J.S

Tatuaże

Postautor: Arla » 13 cze 2011, 20:06

W III Księdze Mojżeszowej znalazłam cytat dotyczący tatuowania ciała:

"Nie będziecie na znak żałoby po zmarłym czynić nacięć na ciele swoim ani nakłuwać napisów na skórze swojej; Jam jest Pan." (BW)

lub:

"Nie będziecie nacinać ciała na znak żałoby po zmarłym. Nie będziecie się tatuować. Ja jestem Pan!" (BT).

Zatem mam pytanie: czy chrześcijan nie powinien się tatuować (nie tylko na znak żałoby ale i dla ozdoby)? Co wy myślicie o takim zdobieniu ciała? Czy tatuaże to sztuka czy raczej oznaka więziennej przeszłości? Jak współcześni teologowie postrzegają tatuaże?
Chętnie wysłucham opinii osób, które noszą tatuaże: jakie motywy przedstawiają i co przemawiało za ich wyborem?

Zapraszam do dyskusji.
Arla
 
Posty: 16
Rejestracja: 24 kwie 2009, 12:40
Lokalizacja: Wielka Brytania
Wyznanie: ewangelicko-augsburskie

Re: Tatuaże

Postautor: jagna » 14 cze 2011, 22:20

Nie podobają mi się, ale nie widzę nic złego. Trzeba też, żeby ktoś dokładnie wyjaśnił, o co chodzi z tym nakłuwanie, co to w ówczesnej kulturze oznaczało.
"Bo miałem ambicję stworzyć taką rezolutną rasę, a wyście to tak po ludzku, po ludzku... spartolili"
jagna
 
Posty: 266
Rejestracja: 30 cze 2010, 14:00
Wyznanie: ewangelicko-augsburskie

Re: Tatuaże

Postautor: Albrecht de Per » 15 cze 2011, 10:05

Cytat raczej należy interpretować jako potępienie ostentacyjnej żałoby po zmarłym a nie samego tatuażu. IMHO tatuaż jest "teologicznie obojętny".
Kwestia czysto estetyczna. Osobiście nie widziałem żadnego, który by mi się spodobał ... Z obserwacji znajomych, którzy się wytatuowali motywy są różne - odruch stadny (znajomi robią, to ja też), bunt wobec rodziców (byle do 18-tki i pokażę jaki jestem niezależny), potrzeba bycia lepszym (będę miał tatuaż czyli +10 do lansu i +5 do pewności siebie). Łączy je jakaś desperacka próba określenia własnej tożsamości i zwrócenia na siebie uwagi.
Albrecht de Per
 
Posty: 4
Rejestracja: 18 sie 2009, 13:34
Wyznanie: w drodze do KEA

Re: Tatuaże

Postautor: Jafet » 18 cze 2011, 14:58

Z Biblii wynika, że zwyczaj tatuowania ciała mieli ludzie należący do religii, które nie miały uznania Bożego. Nic nie wskazuje na to, że Izraelici nie mogli się tatuować na znak żałoby, a winnych wypadkach mogli. Warto się więc zastanowić, czy rzeczywiście tatuaż jest czymś, czym powinniśmy ozdabiać ciało. Z badań wynika, że 80-90 osób, które zrobiły sobie tatuaż, później chciały się go pozbyć. Warto te dwie sprawy przemyśleć. Poza tym istnieje prawdopodobieństwo, że przez tatuaż chrześcijanin może zostać zaliczony do mało pochlebnej części naszego społeczeństwa. No, i jeszcze jedna sprawa: czy przez zrobienie sobie tatuażu nie zgorszę kogoś z chrześcijan.
Jafet
 
Posty: 68
Rejestracja: 25 maja 2011, 09:19
Wyznanie: Wierzący w Boga

Re: Tatuaże

Postautor: Kolejarz » 18 cze 2011, 17:11

Ja jestem przeokrutnie przeciwny tauażom, ale myślę że to głównie z przyczyn estetycznych.

Etycznie to chyba jest sprawa obojętna, mi się osobiście słabo robi od niemedycznych ingerencji w ciało (tzn medycznych też, ale rozumiem charakter "wyższej konieczności") , im silniejsze ingerencje tym słabiej się robi mi. Są oczywiście też teologicznawe argumenty typu "ciało jest świątynią Ducha Św., więc nie należy go celowo demolować". Coś w tym jest, chociaż można się spierać na ile takie tatuaże są faktycznie ingerencją i demolką, w porównianiu np. ze złym odżywianiem, niehigienicznym trybem życia itd
Kolejarz
Administrator
 
Posty: 331
Rejestracja: 20 mar 2009, 16:30
Lokalizacja: Skupowo
Wyznanie: ewangelicko-augsburskie

Re: Tatuaże

Postautor: karolina2529 » 06 lip 2011, 13:17

dla mnie też to jest jedynie kwestia estetyki, ale z drugiej strony nasze ciało jest świątynią Ducha Świętego, więc należycie powinniśmy o nie zadbać pod każdym względem, nie tylko jesli chodzi o tatuaże, tak gyśmy wielbili Boga.
karolina2529
 
Posty: 5
Rejestracja: 14 maja 2009, 22:18
Wyznanie: E-A

Re: Tatuaże

Postautor: varpho » 06 lip 2011, 23:51

tak na wszelki wypadek - przed sprawieniem sobie dożywotniej ozdoby warto by było dokładnie sprawdzić, czy np. dany tatuaż nie zawiera jakichś kompromitujących błędów...
http://www.badhebrew.com/
http://hanzismatter.blogspot.com/
osobiście nigdy bym sobie tatuażu nie sprawił, bo, pomijając względy religijne, po pierwsze - po co bez sensu zadawać sobie ból? po drugie - co, jak mi się motyw znudzi? i po trzecie - w przypadku niektórych popularnych umiejscowień tatuażu i tak nie mógłbym go zobaczyć, więc na co mi taka "ozdoba"?
biedny, nędzny, grzeszny - człowiek.
postuluję wprowadzenie religioznawstwa do szkół.
varpho
 
Posty: 169
Rejestracja: 23 kwie 2009, 02:02
Wyznanie: ewangelicko-augsburskie


Wróć do Biblia bez tajemnic

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość