Antykoncepcja w KEA

Moderatorzy: Iwo_H, Kolejarz, Roman F., J.J.S

Re: Antykoncepcja w KEA

Postautor: tristan » 08 lut 2013, 17:24

renia pisze:Tristan,piszesz jak nawiedzony! Jak byś spadł z księżyca!


po raz kolejny proszę o zachowanie poziomu. Ja przedstawiam swoje argumenty, a nie oceniam rozmówców i bardzo bym prosił, aby również wobec mnie nie stosowano epitetów. Możesz mieć odmienne zdanie, ale po co od razu osobiste ataki?
Odnosi się to także do pozostałych atakujących mnie, a nie temat rozmowy.

renia pisze:Owszem mieszkam na wsi, a to po-twojemu jest tanie mieskanie!! Może czlowiek i nie musi co miesiąc płacić czynszu,ale trzeba natomiast kupić na przykład na zimę węgiel,a to tez niemały wydatek.


I to wszystko ma związek z liczebnością potomstwa? Są miejsca w kraju, gdzie się żyje lepiej, są miejsca gdzie gorzej, ale wydaje mi się, że i tak jest 1000 razy lepiej niż 2000, 500 czy 300 lat temu. Albo nawet niż teraz w wielu krajach Afryki czy Ameryki Południowej. Wystarczy trochę Cejrowskiego pooglądać (są darmo w Sieci, legalnie).

renia pisze: Ale dzis są takie realia że za pracą trzeba jechać do miasta.I nie raz chłopy (tz.mężowie,ojcowie!) zostają na cały tydzień.


Nawet mi nie mów o realiach na wsi, bo to nie ta dyskusja, ale krew mnie zaleje. Mój teść pochodzi ze wsi z okolic Augustowa. Kilka domów w lesie. On się wyprowadził na Śląsk, ale jego dalsza rodzina tam została. Niegdyś żyli z uprawy tabaki, ale że tytoń jest passe, to EU dała im masę kasy na przebranżowienie. JEDEN zaczął budować agroturystykę, a reszta siadła przed chałupą, bo im wyszło, że za kasę na przebranżowienie, to oni sobie posiedzą do śmierci przed chałupą i już. Truskawki kiedyś uprawiali. Myślisz, że teraz uprawiają? Nie chce im się. Robota ciężka, lepiej przed chałupą siedzieć. Jeden gościu siedzi na zasiłku, bo nie miał pola i nie dostał kasy z EU, ale jak mu teść powiedział, żeby
se ziemniaki posadził w ogródku, to będzie miał na zimę lepiej, to mu się nie chce. Woli socjalgeld.

Byliśmy z żoną na wczasach w okolicach Brennej w agroturystyce niby. I co? Doprosić się o swojskie masło nie szło. Obiecali ser przed wyjazdem, ale w końcu nie zrobili. Wieś, a krów jak na lekarstwo. Ba! Jeden ,,rolnik'' to w mieście siedzi od lat, a sąsiedzi jego ,,uprawę siana'' obsługują jakby unia wpadła z kontrolą. Krowy też ma... Wirtualne. Bo niby 2 krowy co są jego, to stoją w oborze u sąsiadów. Jak unia przyjdzie z kontrolą, to powie, że ma o, 2 krowy i ileśtam pola z uprawą siana dla tych krów.


renia pisze: Wpadnie mąż do domu na dwa dni,a zona mu-poczekaj drogi- ziornę najpierw w kalendarzyk!!!! Ha-ha !!! Bardzo śmiesznie!!!


No tak, bo jak wpadnie, to już od razu musi dostać. A że kobieta organizm niszczy hormonami przez lata to drobiazg.

Anja01 pisze:Akurat to, że kobieta karmiąca nie zajdzie w ciążę to mit, nie mający absolutnie niż z rzeczywistością.


Że nie zajdzie, to owszem mit. Dlatego pisałem o zmniejszonej szansie. Oczywiście wszystko zależy w jakim stopniu dany organizm wytwarza prolaktynę, naturalną antykoncepcję. U mojej żony np. wytwarzał w tak ogromnej ilości, że wręcz jej zanikł popęd i przez prawie 3 lata nie współżyliśmy w ogóle. Później popęd wrócił, znów zaszła w ciążę i znów 2 lata przerwy. Oczywiście rozumiem, że to nie jest standard, ale ogólnie mniej lub bardziej karmienie zapobiega, bo tak Bóg to zaplanował, żeby w tym czasie zmniejszyć potencjalną kolejną ciążę. Więc takie rodzenie co rok prorok, to nie jest raczej norma. Zresztą obserwacja czasów sprzed antykoncepcji albo z rejonów nie objętych antykoncepcją obecnie, też tego nie wykazuje. Więc to nie jest tak, że jak odstawisz antykoncepcję, to od razu będzie 20 dzieci przez 20 lat płodności kobiety. Kobieta ma ograniczoną płodność do pewnej granicy, ale ma także ograniczoną płodność i szanse na natrzaskanie 20 dzieci przed menopauzą jest dość niskie.

Anja01 pisze:Znam też kobiety, którym nie wolno zajść w kolejną ciążę, bo mogłyby ją przypłacić życiem. Czy takim osobom jesteście w stanie powiedzieć 'źle robicie, nie stosujcie antykoncepcji, jak Bóg chce to zajdziecie w ciążę i umrzecie. Ale tak trzeba'? Serio?


Nie, takim kobietom powiem, nie zachodźcie w ciążę. Stosujcie celibat albo poddajcie się zabiegowi faktycznie w 100% zapewniającemu ochronę przed ciążą. Bo co powiem? Stosujcie antykoncepcję, która jak wiadomo nie jest w 100% skuteczna i zajdziecie w ciążę i co wtedy? Skrobanka?

Problem w tym, że antykoncepcja nie jest rozwiązaniem ani na zabezpieczenie przed chorobami ani na zabezpieczenie przed ciążą w przypadku gdy zajście w nią jest naprawdę niewskazane.

Zresztą o czym my mówimy? Uważasz, że większość klientek na antykoncepcję to są osoby, którym medyk zabronił zajść w ciążę, gdyż to grozi śmiercią? Wszystkie moje wywody dotyczą typowych, większościowych przypadków. Zauważ zresztą, że sporo z tego co piszę w ogóle nie dotyczy bezpośrednio antykoncepcji, co bardziej jest obroną wielodzietności. Oczywiście, jeżeli są przypadki, gdy tych dzieci nie może być bo to grozi śmiercią kobiety, to wtedy moje argumenty oczywiście ich nie dotyczą (choć też głośno było o przypadkach kobiet, co rezygnowały z chemioterapii i ratowały w ten sposób dziecko, a skazywały się na śmierć).
tristan
 
Posty: 166
Rejestracja: 17 maja 2010, 20:18

Re: Antykoncepcja w KEA

Postautor: varpho » 08 lut 2013, 20:35

tristan pisze:I dlatego, że o wiele łatwiejsze, przyjemniejsze, bezpieczniejsze, tym bardziej właśnie argument o braku warunków mnie nie przekonuje.


kiedyś było też o wiele więcej zgonów w niemowlęctwie czy wczesnym dziecięctwie, więc mnożenie się było rozsądną strategią na przetrwanie [coś jak w przypadku tarła u ryb].

tristan pisze:rzeczywistość jest też taka, że coraz mniej jest chrześcijan. Czy mam przestać się tym frustrować i zacząć nadążać za rzeczywistością?


no to trzeba świadczyć o Dobrej Nowinie i elastycznie reagować na przyczyny odejść ludzi od Kościoła...
biedny, nędzny, grzeszny - człowiek.
postuluję wprowadzenie religioznawstwa do szkół.
varpho
 
Posty: 169
Rejestracja: 23 kwie 2009, 02:02
Wyznanie: ewangelicko-augsburskie

Re: Antykoncepcja w KEA

Postautor: Iwo_H » 08 lut 2013, 20:42

Prawda o sielankowy życiu rolnika na wsi jest taka, że pod względem ekonomicznym jeśli ktoś jest małorolnym rolnikiem i nie ma swoich specjalistycznych maszyn to wychodzi na jedno czy się uprawia swoje warzywa, zboże i hoduje zwierzęta czy drób, czy też się te potrzebne produkty kupi w sklepie. Pieniądze które trzeba włożyć w ziemię i hodowlę i wydać na usługi czasem nawet się nie zwracają (w przypadku kiepskiego urodzaju czy jakichś chorób). Różnica jest jedynie taka, że ma się swoje jedzenie eko. Inwestowanie w rolnictwo i wzięcie kredytu na długie lata jest bardzo ryzykowne bo w tej branży naprawę dużo jest czynników które nie zależą od człowieka i na które ten nie ma wpływu. Moi rodzice też przez wiele lat zajmowali się rolnictwem nie dlatego że się to "opłaciło", a po prostu po to, żebyśmy mogli mieć zdrowe jedzenie. Finansowo byłoby o wiele korzystniej, gdyby ziemię wynajęli, a poszukali lepiej płatnej pracy w mieście. Więc, to że ktoś po latach często bezproduktywnej harówki decyduje się zaprzestać rolniczej działalności nie koniecznie oznacza, że mu się nie chce. Akurat ci, którym pracować się nie chce najczęściej mają całą gromadę dzieci i żyją z zasiłków. Czy o takich przyrost naturalny Ci chodzi, tristanie? Domagasz się tristanie szacunku dla siebie, a sam tak łatwoi ocenisz innych że się po prostu tego nie da czytać.

A ta swoją drogę, może zapytaj swojej żony czy ten jej zanik libido po ciąży nie był związany przypadkiem tym, że ty jesteś przeciwnikiem antykoncepcji..... ;)
Iwo_H
Moderator
 
Posty: 717
Rejestracja: 15 maja 2006, 00:00
Wyznanie: KEA

Re: Antykoncepcja w KEA

Postautor: renia » 08 lut 2013, 22:14

tristan pisze:
No tak, bo jak wpadnie, to już od razu musi dostać. A że kobieta organizm niszczy hormonami przez lata to drobiazg.

Czemu jak się mówi o seksie to mamy na myśli mężczyzn,ich pragnienia i potencje ?! Oczywiście, kobieta to już nic nie potrzebuję... Skąd wziąłeś pomysł ze ja pisze o hormonach? Miałam na myśli tak znienawidzoną przez ciebie prezerwatywę, dżięki której podczas stosunku kobieta poczuję luz i nie będę świrować ze znowu "wpadnie"
renia
 
Posty: 4
Rejestracja: 07 lut 2013, 22:39

Re: Antykoncepcja w KEA

Postautor: renia » 08 lut 2013, 22:37

renia pisze:Tristan,piszesz jak nawiedzony! Jak byś spadł z księżyca!

tristan pisze:
po raz kolejny proszę o zachowanie poziomu. Ja przedstawiam swoje argumenty, a nie oceniam rozmówców i bardzo bym prosił, aby również wobec mnie nie stosowano epitetów. Możesz mieć odmienne zdanie, ale po co od razu osobiste ataki?



Piszesz jak nakręcony,w kółko to samo,żadnych nowych argumentów,nic do ciebie nie przemawia!!
A nie chcesz pomysleć o swoim dalszym rozmnazaniu (dwoje dzieci jak na twój gust to chyba trochę za mało!!!)?-(bez obrazy!)
renia
 
Posty: 4
Rejestracja: 07 lut 2013, 22:39

Re: Antykoncepcja w KEA

Postautor: tristan » 10 lut 2013, 20:01

renia pisze:Piszesz jak nakręcony,w kółko to samo,żadnych nowych argumentów,nic do ciebie nie przemawia!!
A nie chcesz pomysleć o swoim dalszym rozmnazaniu (dwoje dzieci jak na twój gust to chyba trochę za mało!!!)?-(bez obrazy!)


Doczytałaś o dwójce, a o tym czemu NA RAZIE dwójka, zdanie dalej, nie doczytałaś. Więc powtórzę. NA RAZIE dwójka, bo tak wyszło życiowo. O pierwsze dziecko staraliśmy się przez 3 lata (efekt niestety stosowania hormonalnej antykoncepcji w grzesznej młodości). Drugie poczęło się po 2 latach karmienia pierwszego, co też wyjaśniałem (złośliwości Iwony są nie na miejscu, polecam poczytanie nieco o wydzielaniu prolaktyny w czasie karmienia).

Pisałem też, że idę na operację nowotworu (najprawdopodobniej będę ją miał w środę) i jeżeli Bóg mnie przeprowadzi przez to obronną ręką, to jak najbardziej będę się starał o kolejne. Pisałem też, że marzy mi się co najmniej czwórka (choć pewnie z uwagi na wiek i zdrowie to niewykonalne :( więc trójka również sprawi mi radość (będzie to przynajmniej +1 do rozwoju, a nie stagnacja jak teraz)).

Więcej mi się dyskutować nie chce w tym temacie (zresztą jutro będę się pakował do szpitala), smuci mnie jednak bardzo to, że zamiast dyskutować na temat, kilka osób stosuje personalne ataki na mnie, a nawet wprost obraźliwe epitety.

Dużo błogosławieństwa Bożego i radości z licznej gromadki dzieci (pomimo wszystko) życzę moim oponentom.
tristan
 
Posty: 166
Rejestracja: 17 maja 2010, 20:18

Re: Antykoncepcja w KEA

Postautor: varpho » 11 lut 2013, 00:33

tristan pisze:więc trójka również sprawi mi radość (będzie to przynajmniej +1 do rozwoju, a nie stagnacja jak teraz)).


ciekawe, jak by się Twoje dzieci numer 1 i numer 2 ucieszyły, gdyby się dowiedziały, że Ci nie wystarczają i że oznaczają dla Ciebie "stagnację"...

tristan pisze:radości z licznej gromadki dzieci


dziękuję. ja życzę udanej operacji. i radości z _obojga_ dzieci.
biedny, nędzny, grzeszny - człowiek.
postuluję wprowadzenie religioznawstwa do szkół.
varpho
 
Posty: 169
Rejestracja: 23 kwie 2009, 02:02
Wyznanie: ewangelicko-augsburskie

Re: Antykoncepcja w KEA

Postautor: tristan » 11 lut 2013, 16:39

varpho pisze:ciekawe, jak by się Twoje dzieci numer 1 i numer 2 ucieszyły, gdyby się dowiedziały, że Ci nie wystarczają i że oznaczają dla Ciebie "stagnację"...


No oczywiście, że stagnację. W pokoleniu rodziców weszły 2 osobniki, w pokoleniu dzieci wyszły dwa. Stagnacja, brak rozwoju z pokolenia na pokolenie. Jak jest jedno dziecko, to jest zwój bo wychodzi -1. I to nie ma nic wspólnego z wartością dzieci jako ludzi. Tak samo możesz powiedzieć, że starsza córka może mieć pretensje, że to ona nam nie wystarczała, że mamy młodszą. Albo że żona powie ,,to ja ci nie wystarczam, że musimy mieć dzieci'' . Posiadanie czwórki dzieci nie oznacza, że każde z nich jest mniej wartościowe, bo nie wystarcza oddzielnie rodzicom, skoro starają się o następne. To pokrętna argumentacja. Po prostu są takim szczęściem dla rodziców, że rodzice chcą mieć tego szczęścia jak najwięcej. Chcą też szczęścia dla jak największej liczby swoich dzieci.

(swoją drogą, żona od zawsze (jak ją poznałem) chciała mieć gromadkę dzieci, najlepiej siedmioro, to tak jako suplement do pewnej złośliwości w temacie popędu).

varpho pisze:dziękuję. ja życzę udanej operacji. i radości z _obojga_ dzieci.


No trudno, nie masz obowiązku mi dobrze życzyć. Ja jednak mam nadzieję, że pomimo wszystko, jednak uda mi się mieć co najmniej trójkę a może i czwórkę.
tristan
 
Posty: 166
Rejestracja: 17 maja 2010, 20:18

Re: Antykoncepcja w KEA

Postautor: renia » 11 lut 2013, 23:10

Do Tristana!
Życzę Panu jak najszybszego powrotu do zdrowia i ponownego spotkania na tym forum !
renia
 
Posty: 4
Rejestracja: 07 lut 2013, 22:39

Re: Antykoncepcja w KEA

Postautor: pawel85 » 30 mar 2013, 15:22

tristan pisze:Ano niestety. A jak pokazują ostatnie doniesienia medialne, mogą być także przyczyną ciężkich chorób i śmierci.


Ja tylko uzupełnię dla rzetelności dyskusji.
Jak się domyślam, mówisz o tabletkach Diane i przypadkach śmierci bodajże we Francji.

Trzeba jasno powiedzieć - podstawowym winnym jest tutaj lekarz. Każdy ginekolog wie, że Diane nie są dla nastolatek. To jest zbyt silna dawka hormonu. I tabletek tych rozsądny lekarz nie przepisuje bez bardzo konkretnych wskazań medycznych - nie znam ginekologa, który choćby myślałby na temat ich przepisywania młodym kobietom. Mało tego, lek ten w medialnych doniesieniach był przepisywany w leczeniu na trądzik, a nie jako środek antykoncepcyjny. To jest już o ogóle absurd, ale należy podkreślić, że receptę przepisał lekarz i byłbym daleki od wiązania tych przypadków z antykoncepcją. Diane nie jest wśród zestawu leków przepisywanych młodym kobietom chcącym stosować antykoncepcję hormonalną.

Dodam, że osobiście uważam, że terapia hormonalna nie jest dla kobiet zdrowa (nawet jeśli chodzi o dużo słabsze leki), ale nie mieszam do tego spraw światopoglądowych. W niektórych przypadkach może być korzystna np. w celu wyregulowania cyklu, ale tylko stosowana przez pewien czas.
pawel85
 
Posty: 1
Rejestracja: 30 mar 2013, 15:14

Poprzednia

Wróć do Etyka i problemy społeczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron